Masaż psów

W swojej pracy wykorzystuję masaż GaSa, czyli dotyk budujący zaufanie, którego nauczyłam się pod okiem zoofizjoterapeutki Marty Muchy Balcerek. Głównie stosuje go w relacji ze swoim psem, gdzie po kilku latach go używania widzę tego efekty. Biorąc pod uwagę fakt, że mój pies kiedyś należał do tych nadpobudliwych i niespokojnych, to mogę z czystym sumieniem potwierdzić, że taka forma kontaktu, jak masaż, mocno pogłębiła naszą relację. Tery stał się spokojniejszy, zaczął lepiej radzić sobie z otaczającym go światem. Stał się pewniejszy siebie. Ta powtarzająca się przeze mnie czynność dotykania wpłynęła bardzo korzystnie na nas oboje. Masaż ten stał się źródłem przyjemności i swego rodzaju rytuałem. Tym samym dajemy sobie informację i poczucie, jak ważni jesteśmy dla siebie, i że możemy na siebie liczyć. W tej relacji to Tery decyduje, kiedy i w jaki sposób chce być dotykany, nie mniej jednak obydwoje mamy z tego pożytek.

Masaż GaSa – masaż relaksacyjny psów, wzorowany jest na dziecięcym masażu Shantala, ale wykorzystuje również elementy TTouch i metody Feldenkraisa. Wykonywany jest nie przez masażystę, lecz przez opiekuna psa. Masaż GaSa opiera się na powolnym, delikatnym głaskaniu całego ciała psa i całkowitym skupieniu się na tej czynności. Masażu tego można się nauczyć na warsztatach organizowanych przez Martę Muchę – Balcerek w różnych miejscowościach, m.in. Poznaniu, Warszawie.